Nowoczesny diesel może dobrze sprawdzać się w mieście, ale częste krótkie przejazdy oznaczają trudniejsze warunki pracy. Problemem nie jest samo miasto, lecz sposób eksploatacji auta: niedogrzewanie jednostki, przerywanie regeneracji DPF czy jazda pod dużym obciążeniem na zbyt niskich obrotach.
Błąd 1. Ciągła jazda na bardzo krótkich odcinkach
Gdy samochód pokonuje głównie kilka kilometrów, silnik i olej często nie osiągają optymalnej temperatury. DPF może mieć mniej okazji do zakończenia regeneracji, a częste rozruchy obciążają akumulator i rozrusznik.
Nie ma jednej minimalnej długości trasy dobrej dla każdego diesla. Znaczenie mają temperatura, konstrukcja silnika i warunki jazdy. Jeśli to możliwe, warto łączyć kilka krótkich przejazdów w jeden dłuższy.
Błąd 2. Przerywanie regeneracji DPF
Podczas jazdy miejskiej samochód może okresowo uruchamiać aktywną regenerację DPF. Zależnie od modelu można zauważyć:
-
chwilowo wyższe spalanie;
-
wyższe obroty biegu jałowego;
-
częstszą pracę wentylatora;
-
inną reakcję silnika;
-
kontrolkę lub komunikat, jeśli auto je wyświetla.
Jeżeli regeneracja jest regularnie przerywana przez wyłączanie silnika, sadza może gromadzić się szybciej. Gdy proces zaczyna występować znacznie częściej niż wcześniej, warto ustalić przyczynę. Profesjonalny serwis DPF we Wrocławiu może rozpocząć diagnostykę od kontroli zapełnienia filtra, czujników, EGR i parametrów układu wtryskowego.
Błąd 3. Jazda na zbyt niskich obrotach
Najniższe możliwe obroty nie zawsze oznaczają najbardziej ekonomiczną eksploatację. Jazda na wysokim biegu przy niskich obrotach i dużym obciążeniu może powodować drgania oraz zwiększać obciążenie silnika i napędu.
Nie istnieje uniwersalna granica obrotów dla każdego diesla. Bieg trzeba dobierać do prędkości, obciążenia i reakcji silnika.
Błąd 4. Mocne obciążanie zimnego silnika
Po rozruchu nie trzeba długo rozgrzewać auta na postoju. Lepiej ruszyć spokojnie i zwiększać obciążenie wraz z nagrzewaniem jednostki. Temperatura płynu chłodzącego i temperatura oleju nie są tym samym — olej może nagrzewać się wolniej.
Błąd 5. Ignorowanie częstych regeneracji i kontrolek
Częste wypalanie DPF nie musi oznaczać problemu wyłącznie z filtrem. Przyczyną mogą być m.in.:
-
niesprawne czujniki;
-
problemy z EGR;
-
usterki układu wtryskowego;
-
termostat;
-
problemy z doładowaniem;
-
nieprawidłowe warunki spalania.
Częsta regeneracja może więc być skutkiem innej usterki, a jej powtarzanie nie zawsze usuwa źródło problemu.
Co najbardziej szkodzi dieslowi w mieście?
|
Błąd |
Możliwe konsekwencje |
Co zrobić? |
|---|---|---|
|
Krótkie trasy |
niedogrzewanie silnika |
łączyć przejazdy |
|
Przerywanie regeneracji DPF |
szybsze gromadzenie sadzy |
obserwować auto |
|
Zbyt niskie obroty |
większe obciążenie napędu |
dobierać bieg do obciążenia |
|
Mocne przyspieszanie na zimno |
większe obciążenie jednostki |
jechać spokojnie |
|
Ignorowanie kontrolek |
rozwój usterki |
wykonać diagnostykę |
|
Zaniedbany olej |
gorsze smarowanie |
stosować właściwy olej |
Jak jeździć dieslem po mieście, żeby ograniczyć ryzyko awarii?
-
Łącz krótkie przejazdy, jeśli możesz.
-
Obserwuj oznaki regeneracji DPF.
-
Nie ignoruj regeneracji częstszych niż wcześniej.
-
Nie obciążaj mocno zimnego silnika.
-
Nie jeździj stale na skrajnie niskich obrotach.
-
Używaj oleju zgodnego ze specyfikacją producenta.
-
Reaguj na kontrolki, komunikaty i zmianę pracy silnika.
-
Jeśli auto jeździ prawie wyłącznie na krótkich trasach, uwzględnij to przy wyborze kolejnego samochodu.
Kiedy jazda miejska powinna wzbudzić niepokój?
Diagnostyka jest wskazana, gdy pojawiają się: znacznie częstsze regeneracje DPF, kontrolka DPF lub check engine, spadek mocy, nierówna praca silnika, wzrost spalania bez wyraźnej przyczyny, problemy z rozruchem, nietypowe dymienie albo tryb awaryjny.
Pojedynczy objaw nie pozwala jednoznacznie wskazać uszkodzonego elementu — potrzebna jest diagnostyka.
Nowoczesnym dieslem można jeździć po mieście, ale samochód używany niemal wyłącznie na kilkukilometrowych odcinkach pracuje w trudniejszych warunkach niż auto regularnie pokonujące dłuższe trasy.
Największe koszty często wynikają nie z samej jazdy miejskiej, lecz z połączenia krótkich tras, ignorowania objawów i odkładania diagnostyki.
Artykuł sponsorowany