Strona główna Nauka

Tutaj jesteś

Czy opłaca się robić studia?

Nauka
Czy opłaca się robić studia?

Stoisz przed decyzją, czy iść na uczelnię i zastanawiasz się, czy studia w ogóle się opłacają? W tym tekście znajdziesz chłodne spojrzenie na plusy i minusy studiowania. Przeczytasz, kiedy dyplom ma sens, a kiedy lepiej postawić na pracę, kursy i własne projekty.

Czy w wieku 18–20 lat wiesz, co chcesz robić?

Większość maturzystów nie ma pojęcia, kim chce być „w dorosłym życiu”. W głowie mieszają się oczekiwania rodziców, mity o „pewnych zawodach” i wizja kolorowego życia studenckiego. Do tego dochodzi presja, że trzeba szybko wybrać kierunek, bo inaczej wypadnie się z wyścigu.

Problem w tym, że decyzja o kierunku studiów często zapada na podstawie wyobrażeń sprzed kilku lat. W wieku 19 lat wydaje się, że ekonomia, prawo czy psychologia to „bezpieczne” wybory, chociaż rynek pracy za 5 lat będzie zupełnie inny. Po czasie okazuje się, że więcej sensu miało spokojne testowanie swoich zainteresowań niż wejście w pierwszy lepszy kierunek tylko po to, by „nie marnować roku”.

Dlaczego tak trudno wybrać studia?

Świat zmienia się szybciej niż programy wielu uczelni. Zawody, które jeszcze niedawno wydawały się pewne, dziś powoli znikają. Procesy księgowe przejmują systemy, pierwsze kancelarie testują narzędzia oparte na AI, a praca wielu magistrów ma trafić w ręce algorytmów. W takiej rzeczywistości oczekiwanie, że 18-latek wybierze raz na zawsze swoją ścieżkę, brzmi mało realnie.

Do tego dochodzi jeszcze jedna rzecz: młodzi ludzie rzadko mają realny kontakt z daną branżą. Ekonomia kojarzy się z garniakiem i „pracą w biurze”, informatyka z siedzeniem przy komputerze, a psychologia z pomaganiem ludziom. Prawdziwy dzień pracy analityka finansowego, programisty czy terapeuty wygląda zupełnie inaczej, niż wynika to z wyobrażeń licealistów.

Jak lepiej poznać swoje zainteresowania?

Zanim wpiszesz kierunek na deklarację, warto sprawdzić, co naprawdę Cię wciąga. Testy predyspozycji to jedno, ale dużo więcej dają konkretne działania. Nawet drobne próby w stylu „zobaczę, jak wygląda to od środka” odsłaniają znacznie więcej niż foldery rekrutacyjne.

Pomóc mogą proste kroki, które da się zrealizować jeszcze w liceum lub w czasie „roku przerwy” po maturze:

  • krótkie praktyki lub wolontariat w branży, która Cię interesuje,
  • proste zlecenia dla znajomych lub lokalnych firm, jeśli myślisz o branży kreatywnej, IT czy marketingu,
  • udział w konferencjach, meetupach, wydarzeniach branżowych otwartych dla wszystkich,
  • kursy online, np. na Udemy czy darmowe tutoriale na YouTube, które pokazują „jak to się robi w praktyce”.

Takie działania często szybko weryfikują marzenia. Czasem po tygodniu przy projekcie z programowania wiesz, że to nie Twoja bajka. Z kolei prosty staż w lokalnej firmie może pokazać, że sprzedaż, logistyka czy marketing dają Ci satysfakcję, choć wcześniej nawet nie brałeś ich pod uwagę.

Czy musisz iść na studia, żeby mieć dobrą pracę?

Jeszcze kilkanaście lat temu model był prosty: matura – studia – etat. Rodzice często wciąż żyją tym schematem, bo w ich pokoleniu dyplom uczelni działał jak przepustka do stabilnej, lepiej płatnej pracy. Dziś ten układ coraz częściej się sypie. Rynek pracy w wielu branżach premiuje umiejętności, a nie to, co jest wydrukowane na dyplomie.

Przykłady są wszędzie dookoła. Programiści-samoucy, graficy po kursach online, marketerzy, którzy zaczęli od prowadzenia fanpage’a lokalnego biznesu. Wielu z nich nigdy nie zobaczyło indeksu, a mimo to zarabia dobrze i bez problemu zmienia pracodawcę czy zakłada własne firmy.

Kiedy studia faktycznie są potrzebne?

Istnieje grupa zawodów, gdzie uczelnia jest realnym wymogiem. Nie zostaniesz lekarzem, adwokatem, fizjoterapeutą czy architektem bez ukończenia konkretnego kierunku i zdobycia uprawnień. W takich przypadkach dyplom nie jest ozdobą na ścianie, lecz warunkiem formalnym, który otwiera drzwi do zawodu.

Do tego dochodzą kierunki techniczne, na których dostęp do specjalistycznego sprzętu, laboratoriów czy projektów badawczych rzeczywiście trudno zastąpić kursami z internetu. Jeśli ktoś od liceum „żyje fizyką”, robotyką albo automatyką, ma sens, by szedł w stronę studiów inżynierskich i budował kompetencje krok po kroku.

Kiedy kierunek może być ślepą uliczką?

Najwięcej dylematów dotyczy studiów ogólnych: zarządzanie, socjologia, politologia, szeroko pojęty „marketing” czy przypadkowo wybrane kierunki humanistyczne. Uczelnie co roku wypuszczają setki absolwentów takich studiów, a rynek nie tworzy dla nich tylu nowych miejsc pracy w zawodzie. W CV ląduje więc „marketing i zarządzanie”, a pierwsza praca to call center lub administracja biurowa.

Po kilku latach okazuje się, że największą wartość na rozmowie rekrutacyjnej ma nie wpis „magister”, ale konkret: staż, projekty, wolontariat, realne efekty. Kandydat, który przez 5 lat robił coś namacalnego, często wypada znacznie lepiej niż ktoś, kto „zaliczał kolejne semestry” i wychodzi z uczelni bez jednego praktycznego przykładu.

Dyplom sam z siebie rzadko otwiera drzwi. Robi to raczej doświadczenie, nawet zdobyte na małym, lokalnym projekcie.

Co tak naprawdę dają studia?

Odpowiedź „nic nie dają” jest tak samo fałszywa, jak „studia są gwarancją sukcesu”. Uczelnia może być ogromną szansą, ale można też przepalić tam 5 lat na imprezy, narzekanie i kolejne poprawki. Efekt w dużej mierze zależy od tego, co robisz poza samym „chodzeniem na zajęcia”.

Warto spojrzeć na studia jak na narzędzie. Niektórym pozwolą błysnąć i zbudować karierę, inni z takim samym dyplomem nie będą mieli się czym pochwalić. Różnicę robi nastawienie, aktywność i to, czy studia traktujesz jako główny cel, czy jako jedną z dróg rozwoju.

Jakie plusy mogą mieć studia?

Uczelnie skupiają ludzi z bardzo różnymi pomysłami na życie. To właśnie tam często powstają pierwsze spółki, zespoły start-upowe czy grupy, które później tworzą razem agencje, software house’y albo studia kreatywne. Jeden znajomy z akademika wciąga Cię w projekt, drugi pokazuje Ci swoją pasję, trzeci podsuwa pomysł na pierwszą firmę.

Do tego dochodzą możliwości, które dają programy uczelniane i organizacje studenckie: Erasmus, koła naukowe, konferencje, współpraca z firmami. Zaskakująco często właśnie te aktywności, a nie wykłady, decydują o tym, jakie kontakty i doświadczenia wyniesiesz z pięciu lat na uczelni.

Dlaczego wiele osób żałuje, że „tylko studiowało”?

Częsty scenariusz wygląda tak: student pojawia się na zajęciach, zdaje egzaminy, wraca do domu albo do pracy dorywczej, a cała energia idzie w to, żeby „jakoś zaliczyć semestr”. Po obronie magistra budzi się z dyplomem, kilkoma segregatorami notatek i pytaniem rekrutera o doświadczenie zawodowe, na które nie ma dobrej odpowiedzi.

Po latach wiele osób mówi, że nie żałuje samych studiów, tylko tego, że korzystało z nich po najmniejszej linii oporu. Nie pojechali na wymianę, nie spróbowali stażu w branży, nie zaangażowali się w koło naukowe. Czas, który mógł pracować na ich przyszłość, rozszedł się między imprezy, seriale i „wegetowanie” na przypadkowym kierunku.

Czego studia nie dadzą, nawet na najlepszej uczelni?

Wokół studiowania powstało wiele mitów. Część z nich wciąż powtarzają rodzice, nauczyciele czy reklamy uczelni. Warto nazwać po imieniu to, czego sama obecność na liście studentów Ci nie zapewni. Dzięki temu łatwiej podjąć świadomą decyzję, czy koszt pięciu lat na uczelni jest dla Ciebie akceptowalny.

Bez względu na kierunek, trzeba założyć, że dyplom nie zastąpi konkretnych umiejętności, pracy nad sobą ani gotowości do podejmowania wysiłku. To tylko dokument potwierdzający, że zaliczyłeś określony program, często mocno teoretyczny.

Czy studia dają pewną pracę?

Sam dyplom raczej nie. Oferty „praca gwarantowana po studiach” brzmią dobrze w folderach, ale w realnym życiu liczy się coś innego. Nawet jeśli uczelnia chwali się współpracą z firmami, te firmy i tak patrzą na kandydatów indywidualnie. Sprawdzą, kto coś robił poza salą wykładową, a kto tylko zaliczał kolejne egzaminy.

W praktyce absolwent bez doświadczenia i portfolio konkuruje z ludźmi, którzy poszli prostszą drogą. Zaczęli od pracy na produkcji, w call center, w sprzedaży czy w usługach, szybko awansowali i po pięciu latach mają za sobą realne wyniki, referencje oraz sieć kontaktów. W rozmowie rekrutacyjnej taki kandydat często wypada lepiej niż świeży magister z „czystym” CV.

Czy studia dają praktykę i doświadczenie?

Obowiązkowe praktyki na wielu kierunkach bywają fikcją. Studenci opowiadają o sprzątaniu, robieniu kawy albo biernym przyglądaniu się pracy innych. Nieliczne uczelnie pilnują, by praktyki rzeczywiście uczyły zawodu. W większości przypadków prawdziwa nauka zaczyna się dopiero w pierwszej normalnej pracy, niezależnie od tego, czy masz tytuł, czy nie.

Doświadczenie budujesz głównie poprzez działanie: zlecenia, etat, własne projekty. Nawet mała strona internetowa zrobiona dla znajomej firmy, kampania na Facebooku dla lokalnego biznesu czy wolontariat w fundacji daje Ci konkret, którym możesz później poprzeć swoje słowa na rozmowie kwalifikacyjnej. Tego nie zastąpi żaden wielostronicowy sylabus.

Czy studia zapewnią pieniądze i „lepsze życie”?

Studiowanie kosztuje. Nawet jeśli same zajęcia są bezpłatne, trzeba opłacić mieszkanie, transport, jedzenie, wszystkie codzienne wydatki. Przy studiach zaocznych dochodzi jeszcze czesne, które potrafi być bardzo wysokie. Do tego niektórzy biorą kredyty studenckie, które później ciągną się latami.

Wiele osób liczy, że ten wysiłek szybko się zwróci dzięki lepszej pracy. Rzeczywistość bywa inna. Stawki dla początkujących często są podobne niezależnie od tego, czy kandydat ma dyplom, czy skończył dobre kursy i ma rok doświadczenia. Dopiero po kilku latach pracy realnie widać, kto potrafi rozwiązywać problemy, brać odpowiedzialność i dowozić wyniki.

Obietnica studiów Co dostajesz w praktyce Co może dać praca/kursy
Pewna praca po obronie Konieczność szukania jak każdy Doświadczenie doceniane w rekrutacji
Dużo praktyki Głównie teoria i zaliczenia Codzienne rozwiązywanie realnych problemów
Wyższe zarobki Podobny start jak inni juniorzy Szybszy wzrost płac przy dobrych wynikach

Kiedy studia się opłacają, a kiedy lepiej szukać innej drogi?

Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie: czy opłaca się robić studia. Są tylko różne sytuacje życiowe i różne cele. Dla jednych uczelnia będzie najlepszym możliwym wyborem. Dla innych – stratą czasu, pieniędzy i energii, które można by włożyć w pracę, kursy lub własny biznes.

Decyzja powinna wynikać z Twojej rzeczywistej sytuacji, a nie z presji otoczenia czy powtarzanych zdań typu „bez studiów jesteś nikim”. Świat pełen jest ludzi po zawodówce lub po liceum, którzy rozwijają firmy, zarabiają dobrze i robią ciekawe rzeczy. Są też magistrowie sfrustrowani tym, że robią coś zupełnie innego niż to, co studiowali.

Kiedy warto poważnie rozważyć studiowanie?

Są przynajmniej trzy scenariusze, gdy uczelnia może mieć sens. Nie chodzi wtedy o „magistra na półce”, ale o konkretną korzyść, której samodzielnie trudno byłoby osiągnąć.

Najczęściej studia opłacają się wtedy, gdy:

  • wybrany zawód wymaga formalnych uprawnień i jasno określonej ścieżki edukacyjnej,
  • masz już pierwsze doświadczenia w danej dziedzinie i studia realnie pomogą Ci awansować,
  • masz komfort finansowy i traktujesz uczelnię jako przestrzeń do testowania różnych aktywności, a nie jedyną inwestycję w życie.

Inna rozsądna strategia to odłożenie studiów na później. Możesz ustalić z samym sobą, że pójdziesz na uczelnię dopiero wtedy, gdy pracodawca wprost powie, że wyższe wykształcenie jest warunkiem awansu albo znacznej podwyżki. Wtedy wiesz, za co konkretnie płacisz czasem i pieniędzmi.

Kiedy studia są bardziej ryzykiem niż szansą?

Wątpliwości powinny się zapalić, gdy jedyną motywacją jest zdanie „wszyscy idą, to ja też”. To słaby fundament na pięć lat decyzji, które wpływają na Twoje finanse, nawyki i pierwsze zawodowe doświadczenia. Jeśli nie masz pojęcia, po co Ci dany kierunek, spore jest ryzyko, że skończy się na walce o zaliczenia i wrażeniu zmarnowanego czasu.

Ryzykowne jest też branie dużych kredytów na czesne czy utrzymanie tylko po to, żeby dostać „papier”. Dyplom sam z siebie nie spłaci zobowiązań. Spłacą je dopiero umiejętności, dzięki którym zweryfikuje Cię rynek – niezależnie od tego, czy zdobyłeś je na uczelni, czy poza nią.

Najrozsądniejsza decyzja o studiach zapada wtedy, gdy potrafisz uczciwie odpowiedzieć na pytanie: co konkretnie zyskam, oprócz samego dyplomu?

Redakcja leaninstem.pl

W zespole leaninstem.pl z pasją łączymy tematy pracy, edukacji, marketingu i technologii. Chcemy dzielić się z Wami naszą wiedzą, upraszczając nawet najbardziej złożone zagadnienia. Naszą misją jest sprawić, by nowoczesne trendy były dostępne i zrozumiałe dla każdego.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?