Strona główna  /  Biznes  /  Własny dział HR czy agencja? Jak firmy planują rekrutację

🟅 AI

Własny dział HR czy agencja? Jak firmy planują rekrutację

Biznes
Własny dział HR czy agencja

Decyzja o tym, kto ma szukać pracowników, rzadko bywa czysto finansowa. W grę wchodzi tempo rozwoju firmy, sezonowość zamówień, dostępność kandydatów w regionie oraz to, ile czasu kadra zarządzająca jest w stanie poświęcić na przeglądanie zgłoszeń. Warto rozłożyć ten wybór na czynniki pierwsze, zanim stanie się on decyzją podjętą pod presją.

Nieobsadzony wakat kosztuje więcej, niż widać w budżecie

Koszt rekrutacji zwykle utożsamia się z ceną ogłoszenia i czasem pracy osoby, która prowadzi rozmowy. To tylko część rachunku. Do kosztów bezpośrednich należy doliczyć nadgodziny zespołu przejmującego obowiązki, opóźnienia w realizacji zleceń oraz ryzyko utraty klienta, którego projekt utknął z powodu braku rąk do pracy.

Osobną pozycją jest koszt nietrafionego wyboru. Wdrożenie nowej osoby trwa zwykle kilka tygodni, a jeśli współpraca kończy się po okresie próbnym, cały proces trzeba powtórzyć od początku. Właśnie dlatego pytanie brzmi nie tyle, ile kosztuje rekrutacja, ile: ile kosztuje jej brak lub błąd.

Kiedy outsourcing rekrutacji się opłaca

Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich, ale można wskazać sytuacje, w których zewnętrzny partner niemal zawsze wygrywa z modelem wewnętrznym.

Zatrudnienie sezonowe i projektowe

Firmy produkcyjne, logistyczne, ogrodnicze czy gastronomiczne potrzebują ludzi w skokach. Utrzymywanie stałego zespołu rekrutacyjnego na potrzeby dwóch miesięcy w roku jest nieopłacalne. W takich sytuacjach sprawdza się praca tymczasowa, przy której agencja przejmuje nie tylko poszukiwanie kandydatów, ale też obsługę kadrowo płacową i formalną stronę zatrudnienia.

Stanowiska deficytowe i rynek kandydata

Przy specjalistach z wąskich dziedzin ogłoszenie zwykle nie wystarcza, bo takie osoby nie szukają aktywnie pracy. Potrzebne jest dotarcie bezpośrednie, czyli metoda określana jako executive search, a to wymaga bazy kontaktów budowanej latami. Zewnętrzny rekruter wnosi ją do projektu od pierwszego dnia.

Wejście na nowy rynek lub do nowego regionu

Otwierając oddział w innym województwie, firma nie zna lokalnych stawek, konkurencji o pracownika ani realnej dostępności kadr. Partner znający dany rynek skraca ten etap o kilka miesięcy.

Kiedy lepiej rekrutować samodzielnie

Wewnętrzny proces sprawdza się przy stanowiskach kluczowych dla kultury organizacji, przy stałym, przewidywalnym zapotrzebowaniu oraz wtedy, gdy firma ma rozbudowany program poleceń pracowniczych. Jeśli zatrudniamy kilkanaście osób rocznie na podobne role, budowa własnych procedur zwykle zwraca się szybciej niż prowizje.

Pięć pytań przed podpisaniem umowy

Wybór partnera bywa traktowany zbyt pobieżnie, a to on decyduje o efekcie. Poniższe kwestie warto wyjaśnić na starcie.

Formalności i status prawny

Podmioty prowadzące pośrednictwo pracy oraz pracę tymczasową muszą figurować w Krajowym Rejestrze Agencji Zatrudnienia. Zasady ich działania określa ustawa z 20 marca 2025 roku o rynku pracy i służbach zatrudnienia, obowiązująca od 1 czerwca 2025 roku. Numer wpisu można zweryfikować samodzielnie, bezpłatnie i w kilka minut.

Model rozliczenia

Spotyka się rozliczenie za sukces, abonament miesięczny oraz stawkę godzinową przy pracy tymczasowej. Każdy model premiuje inne zachowania, dlatego warto dopytać o gwarancję, czyli okres, w którym partner bezpłatnie prowadzi ponowną rekrutację, jeśli kandydat odejdzie.

Zakres odpowiedzialności

Kto odpowiada za badania lekarskie, szkolenia BHP, ewidencję czasu pracy i legalizację zatrudnienia cudzoziemców. To pytanie potrafi zaoszczędzić wiele późniejszych nieporozumień.

Porównanie kilku ofert bywa najbardziej czasochłonnym etapem. Ułatwiają je zestawienia branżowe, na przykład lista firm świadczących outsourcing HR na agencjezatrudnienia.pl, gdzie jedno zapytanie trafia do kilku podmiotów z wybranego regionu.

Model hybrydowy jako rozsądny kompromis

Coraz więcej organizacji nie wybiera skrajności. Rekrutacje kluczowe prowadzą wewnętrznie, a wolumenowe i sezonowe oddają na zewnątrz. Taki podział pozwala utrzymać kontrolę nad kulturą organizacyjną i jednocześnie elastycznie reagować na wahania zamówień. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie w firmach zatrudniających od kilkudziesięciu do kilkuset osób.

Artykuł sponsorowany

Redakcja leaninstem.pl

W zespole leaninstem.pl z pasją łączymy tematy pracy, edukacji, marketingu i technologii. Chcemy dzielić się z Wami naszą wiedzą, upraszczając nawet najbardziej złożone zagadnienia. Naszą misją jest sprawić, by nowoczesne trendy były dostępne i zrozumiałe dla każdego.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?